bulion_mule_myfishday1

Orientalny bulion z mulami i grzybami mun

Wrzesień 25, 2014

Pin It

Jeszcze parę lat temu nie miałem pojęcia o kuchni azjatyckiej. Nie znając jej tajników, naturalnie nie byłem jej fanem. Wszystko wydawało mi się za ostre, za podobne do siebie. Trudnym też było znaleźć miejsce, aby odkryć te smaki. Nadal jest to trudne. Oczywiście było jedno miejsce – chyba można tutaj użyć tego nadużywanego dzisiaj, ale jednak pasujące określenia – kultowy bar wietnamski przy dawnym Stadionie Dziesięciolecia. O którym to pisano wręcz poematy, bo i na to zasługiwał. Jego historia później potoczyła się różnie, ale to nie temat na tą chwilę.

Gdybym dzisiaj miał wybrać, która kuchnia azjatycka fascynuje mnie najbardziej to wymieniam wietnamską. Oczywiście ma ona wiele wspólnego z kuchnią chińską, poprzez wpływy kulturowe. Dla mnie kuchnia wietnamska to mix z jednej strony ciężkich smaków, ostrych jak chilli, czy sos rybny (w Wietnamie używany w miejsce sosu sojowego. Z wyjątkiem północnej części kraju, gdzie więcej stosuje się jednak sojowego) a z drugiej świeżych, acz aromatycznych, jak: kolendra, trawa cytrynowa, limonka, mięta, dymka.

Jednym z charakterystycznych elementów w menu wietnamskim jest obecność wszelakich bulionów i zup. Najbardziej znaną zupą jest Pho, przyrządzaną tradycyjnie na dwa rodzaje pho bo z wołowiną i pho ga z mięsem kurczaka. Pho jest popularnym daniem w całym Wietnamie, je się ją zarówno na śniadanie, jak i na obiad czy kolację.

Obecnie spotkać można setki wariacji tej zupy z innymi dodatkami. My nie będziemy używać przy nich słowa PHO, bo to mijałoby się z prawdą, bo wykorzystuje się inne składniki, nie stosuje klasycznego przepisu na bulion, przyrządza się inaczej itp. Dzisiaj przedstawiamy szybki bulion azjatycki z mulami i grzybami mun. Podajemy też pierwszy z przepisów na szybki bulion orientalny, który jest bazą naszych zup. Na naszym blogu będziemy używać zarówno przepisu uproszczonego, takiego, gdy mamy mało czasu na gotowanie, jak i bardziej skomplikowanych, o których mowa będzie w innych wpisach.

bulion_mule_myfishday2

  • Opakowanie muli (mrożone albo świeże)
  • Makaron ryżowy
  • Garść suszonych grzybów mun
  • Bulion orientalny (*)
  • Natka pietruszki
  • Kolendra świeża
  • Cebula dymka
  • Ziarna sezamu
  • Sos chilli pikanto-słodki
  • sezam

Szybki bulion orientalny (*)
Składniki, 4 porcje:
• 1,25 litra bulionu warzywnego, bulionu drobiowego lub zwyczajnie wody
• 5 plasterków obranego świeżego imbiru, ok. 2-3 cm korzenia imbiru
• kawałek papryczki chili, wedle uznania użyć
• 1 ząbek czosnku, obrany
• 1 łodyga trawy cytrynowej
• po kilka kropel sosu sojowego, oleju sezamowego i sosu rybnego
• sól i pieprz
• świeża kolendra, ja używam aż pół pęczka
• kostka bulionowa PHO (opcjonalnie, ale polecam, zdecydowanie podkreśla smak)

Wlać olej sezamowy, wrzucić imbir, chilli, czosnek, trawę cytrynową. Chwilkę podsmażyć to wszystko razem, aby uwolnić smaki. Zalać bulionem/wodą (pamiętajmy, aby płyn był zimny), wrzucić kolendrę, sól i pieprz, i gotować przez kwadrans, na średnim ogniu. Po tym dodać kilka kropel sosu sojowego, sosu rybnego i oleju sezamowego, gotować przez dwie minuty. Odcedzić powstały bulion.

kostakPHO_

I uwaga, w tym momencie bardzo często to robię, aby podbić jeszcze smak. Wrzucam do tego gotową kostkę PHO, do nabycia w większości sklepów z orientalną żywnością. Doprowadzam do wrzenia i gotuję 5 minut. Bulion gotowy. Dla mnie jest bazą wielu zup, czy różnych odmian PHO, czy innych wariacji, w zasadzie możemy tam dodać co nam się podoba.

W naszym przypadku w momencie dodawania kostki PHO (bądź w sytuacji, gdy jej nie dodamy) wrzucamy do uzyskanego bulionu mule (jeśli były zamrożone to oczywiście po rozmrożeniu już) i gotujemy 5 minut.

Wcześniej odpowiednio, musimy ugotować makaron ryżowy. Wedle instrukcji na opakowaniu.

Suszone grzyby mun, zalewamy wrzątkiem, po paru minutach są gotowe do jedzenia, odcedzamy je z wody.

Siekamy natkę pietruszki, dymkę i kolendrę.

Do miski, czy talerza, wkładamy makaron ryżowy, ilość wedle uznania. Jak mamy ochotę na makaron zalany jedynie bulionem to odpowiednio więcej makaronu a mniej bulionu. Albo odwrotnie. Ja w ty przypadku chciałem uzyskać proporcje odwrotne. Gigantyczną michę, z makaronem zalaną dużą ilością bulionu. Zatem na wyłożony makaron, kładziemy grzyby mun, też wedle chęci, ja dałem sporo. Zalewamy bulionem z mulami. Ach ten smak, jaki bulionowi dodały mule, to jest nie do opisania. Jak ktoś zna i lubi smak i zapach muli to wie o czym mowa. Na wszystko sypiemy posiekaną dymkę, kolendrę i pietruszkę. Ja lubię polać wszystko odrobiną sosu chilli pikantno-słodkiego. I jeszcze ziarna sezamu obficie. I gotowe. Teraz tylko walka, jeden na jeden, człowiek i wielka micha jedzenia. Gorącego, lekko pikantnego. Ja się zawsze aż spocę przy jedzeniu. Im bardziej, tym było to lepsze. Wietnamczycy przy tym niesamowicie siorbią. Wy zrobicie jak uważacie.

bulion_mule_myfishday3

 

 

Pin It

Tagi: , , ,