kotlety_myfishday

Kotlety rybne z grillowaną cukinią

Październik 1, 2014

Pin It

– Ej Michał – rzuca mi wyzwanie Weronika – wyobraź sobie taką akcję. Musisz nakarmić za jednym razem stu wygłodniałych Polaków, przy pewnych założeniach: no oczywiście musi być to ryba, musi być na gorąco, musi być super proste, aby posmakowało jak największemu procentowi obżartuchów, którzy rybę jedzą od wielkiego święta. No i najważniejsze, aby nie było obciachem i nie wiało nudą, czyli nie było filetem z mintaja czy morszczuka z ziemniakami i kiszoną kapustą (bo temu zawsze mówimy – won)!!

Zamyśliłem się, głęboko w duchu już się ciesząc. Weronice wydaje się, że mnie zatkało, że wytężam właśnie swoje wszystkie szare komórki, że zaraz odpowiem jej „wiesz to trudne wyzwanie”, i że będzie mogła zarzucić jakiś swój pomysł, i świętować zwycięstwo nade mną. Ale nie!! To zadanie jest zupełnie proste, bo ja mam dużo, zarówno wspomnień, jak i doświadczeń z dnia codziennego, na przepisy z ryb, proste, ale przede wszystkim takie, które – nawet rybnym przeciwnikom – posmakują.

– Kotlety rybne!! Klasyka!! Z mielonego suma i miętusa!! Smażone, prosto z patelni, z bagietką. Do tego coś małego jeszcze do smaku, jakieś warzywa grillowanie, może masło smakowe, a może majonez ziołowy.

Weronika teraz się zamyśliła. Nie wie co powiedzieć, a to rzadkość, zapewniam Was. Zapaliła powoli papierosa, spojrzała w niebo i bardzo poważnym głosem rzecze tak:

– Pamiętaj, jak kiedyś dojdzie do takiej sytuacji, to zrób 102 kotlety, no dobra 103. Dwa dodatkowe będą dla mnie a Ty sobie weźmiesz tego jednego.

Na sto wygłodniałych gardeł czekać nie będę, robię kotlety rybne. Podam je z grillowaną cukinią, majonezem ziołowych i świeżą bagietką. Dodatkowo pokażę Wam jak wykorzystuję te same składniki, aby zrobić coś ciekawego na drugi dzień, coś na ich bazie, tak aby było inaczej. A jak dla mnie, to jeszcze ciekawiej – czyli będzie bagietka na ciepło z kotletami rybnymi, cukinią, innymi dodatkami. A do tego frytki domowej roboty!

kotlety_3__myfishday

Do naszego przepisu kupujemy:

  • filet z suma, ja miałem suma afrykańskiego
  • filet z miętusa (oczywiście te ryby mogą być inne, ja użyłem takie jakie chwilowo posiadałem)
  • 1 cebula
  • natka pietruszki
  • kajzerka wysuszona, kilkudniowa
  • cukinia
  • majonez
  • gałązka tymianku
  • bagietka
  • 2 jajka
  • sól, pieprz
  • tarta bułka

 

Zacznijmy od dodatku, jakim jest majonez ziołowy. Ja w ogrodzie uciąłem kilka gałązek tymianku. Wymyłem ją dokładnie i osuszyłem. Zerwałem drobne listki z gałązek, to dobre ćwiczenie na uspokojenie nerwów, jak urwiesz wszystkie dokładnie, te malutkie listki, i będą one ładne, kształtne, nie będą pogniecione paluchami to egzamin zdany. No nic, ja mam test do poprawki. Zerwane listki mieszamy z majonezem. Ile majonezu zapytacie. I odpowiedź jaką na naszym blogu uzyskacie to: Weźcie tyle majonezu, ile chcecie. I tyle wrzućcie tymianku aby proporcje Wam odpowiadały. Można listki tymianku lekko utrzeć w moździerzu, aby puściły woń i smak. Majonez odstawmy do lodówki, dobrze jak chwilę tam poczeka na wielki finał.

Bułkę namaczam w mleku, niech porządnie nasiąknie.

Cebulę obieram i kroję, obojętnie jak, bo będzie mielona razem z rybą.

Myjemy filety rybne, jeśli są tam większe kawałki ości, np. przy płetwach to je wycinam. Kroję na mniejsze kawałki. Dorzucam do tego odciśniętą z mleka bułkę i cebulę. Wszystko mielę w maszynce, ja to robię zwyczajowo dwa razy, aby mieć pewność, aby żadna ość, czy nawet jej malutki kawałek nie znalazł się w rybie.

Siekam bardzo drobno natkę pietruszki, mieszam ze zmieloną masą. Wbijam też do tego jajko. Wsypuję 1 łyżkę bułki tartej. Doprawiam solą i pieprzem. Bardzo dokładnie mieszam. Musimy uzyskać odpowiednią konsystencję, masa nie może być za rzadka, ani za gęsta. Moja była odpowiednia. W sytuacji, gdy będzie za rzadka, bo to częściej bywa, dosypmy trochę tartej bułki. Konsystencja ma być taka sama, jak się robi kotlety mielone z mięsa. I tak uzyskujemy gotową masę na kotlety.

kotlety_4__myfishday

Myjemy i kroimy cukinię. Moje cukinie były malutkie, więc ciachnąłem ja „na cztery”, tylko, że wzdłuż. Jak mamy trochę większe cukinie (choć takich dużych nie kupujmy, bo po co nam taka maczuga, wyrośnięta i niesmaczna) to pokrójmy je w długie plastry. Krótko przed podaniem dania, grillujemy je na patelni. Doprawmy solą i pieprzem, na talerzu już polejmy odrobiną oliwy.

kotlety_2__myfishday

Pin It

Tagi: ,

One Comment

  1. PJ pisze:

    Nie dość, że piękne to na pewno super smaczne!!