krewetki_miod_4_myfishday

Smażone krewetki z boczkiem i miodem

Listopad 21, 2014

Pin It

Lubię babrać się krewetkami. Ze wszystkimi skorupiakami. Obierać je, odłamywać szczypce, wysysać zawartości. Grzebać. Jeść ostrygi prosto z muszli. Otwierać je specjalnym nożem. Szpilkami wyłuskiwać mięso z najmniejszych ślimaków. Mule jeść tylko rękoma. Lubię traktować jedzenie owoców morza jak zwykłe jedzenie, i tak też o tym myśleć. Mule w garnku, takim zwykłym czarnym przeznaczonym do tego a nie w szpanerskich pseudo srebrnych garnkach. Ostrygi jedzone na ulicy w budkach z owocami morza. Nie lubię dostawać talerza na którym leżą cztery krewetki wokół kupki ryżu. I nawet nie to, że mi ten ryż tam pasuje jak flirt Tomasza Adamka z polityką. Tylko krew mnie zalewa, że restauratorzy uważają, tak podane cztery czy pięć krewetek jako danie z kategorii salonowych i kasują nieproporcjonalnie za dużo. Zapraszam ich na wycieczkę do krajów, nadmorskich miast, gdzie krewetka jest traktowana tak jak u nas kawał świni. Jasna i niepodważalna sprawa, że restauracje rządzą się swoimi prawami, ale jednak zachowanie minimum rozsądku powinno być zachowane.

Zatem dzisiejszy przepis to zwykłe krewetki, smażone z dodatkiem boczku, czosnku, miodu, ewentualnie papryczki chilli. Podane z bagietką. U mnie w wersji do „zabawy” z obieraniem w trakcie jedzenia. Ale można na początku pracy obrać i dopiero smażyć.

krewetki_miod_1_myfishday

Składniki:

  • krewetki tygrysie, im większe tym lepsze, świeże najlepiej, ale i mrożone oczywiście mogą być, tylko musimy je wcześniej rozmrozić
  • plaster boczku zdecydowanie takiego mniej tłustego
  • łyżka miodu, ja użyłem gryczanego
  • czosnek, 1-2 ząbki
  • czerwona cebula, połowa małej cebuli
  • świeża bagietka
  • ewentualnie kawałek papryczki chilli
  • oliwa (ewentualnie)
  • sól, pieprz

krewetki_miod_2_myfishday

Krewetki wedle decyzji, obieramy przed smażeniem, ja tak jak pisałem lubię się bawić na talerzu albo bawimy się później jedząc.

Boczek i cebulę kroimy na malutkie kawałki. Ząbki czosnku kroimy na cienkie plasterki, albo siekamy. Jeśli chcemy dodać papryczkę to wedle uznania jej kroimy.

Rozgrzewamy patelnię, ja zazwyczaj nie daję oliwy jak podsmażam tłusty boczek, ale możemy dać dosłownie jeden mały chlust oliwy. Smażymy boczek, ja lubię taki mocno usmażony. W trakcie wrzucamy cebulę. Jak efekt jest prawie taki, jaki chcieliśmy uzyskać wrzucamy na patelnię czosnek, ewentualnie chilli i krewetki (gdy wrzucamy surowe to wtedy trochę dłużej je smażymy, gdy nabiorą różowego koloru będą gotowe) (a jeśli mrożone wcześniej obgotowane, to wrzucamy oczywiście rozmrożone i je smażymy krócej, jakieś 2 minuty)

Wlewamy łyżkę miodu na patelnię, delikatnie solimy i pieprzymy.

Wykładamy na talerz, gruby papier, podajemy bagietkę. I cały przepis. Krótki, prosty a jakie mnogie przyjemności smakowe daje.

krewetki_miod_3_myfishday

Pin It

Tagi: